Skarbiec na Wawelu

Zamek na wzgórzu wawelskim to jeden z najbardziej rozpoznawalnych budynków w całej Polsce, nie sam jego wygląd, lecz również historia osób, które tam mieszkały czy przebywały sprawia, że jest to wyjątkowe miejsce. Do powiększenia jego splendoru przyczyniło się otwarcie w nowym wymiarze Skarbca Koronnego 30 czerwca 2022 roku. Przez wiele miesięcy był on zamknięty, gdyż po wyprowadzce archiwum z części budynku przerabiano sale pod stałą wystawę.

Po raz pierwszy wybierając się na wzgórze wawelskie, po podejściu do kasy może zdziwić, że prosząc o bilet dostaje się pytanie „na którą wystawę?”. Wielość wystaw stałych, a także okresowych jest czymś charakterystycznym dla Muzeum Zamku na Wawelu. Najważniejszymi do zwiedzenia wydają się być katedra z grobowcami, pierwsze piętro pełne prywatnych komnat królewskich, drugie piętro z salami prac króla i parlamentu, a także skarbiec, no i chyba zbrojownia.

Po wejściu do skarbca można zobaczyć starodawne chorągwie, chociażby chorągiew gdańską z XVII wieku. Dalej między innymi broń biała, a także ładny model czarnego konia z rzędem. Bardzo cennym jest również miecz Sahajdacznego, a więc tego który został doceniony za pomoc przy obronie Chocimia przez ówczesnego królewicza Władysława Wazę. Furorę jednak głównie robi wielki płaszcz Sobieskiego, który – dla wypromowania wystawy – był prezentowany na wielkich plakatach w całym Krakowie. Został on dopracowany w małych szczegółach, a sam Jan III Sobieski otrzymał go od Ludwika XIV, który do dziś jest uznawany za najdłużej panującego ziemskiego władcę w historii. Sam płaszcz robi wrażenie, ze względu na jego długość oraz to, że jest pokryty złotymi haftami. Z kolei figura króla tylko to uatrakcyjnia, gdyż łatwiej sobie zobrazować jak go kiedyś noszono.

Ponadto w skarbcu znajdują się niezwykle ciekawe kubki z Augsburga, na których J. Ch. Treffler wygrawerował personifikację części roku. Jest również przepiękny ołtarzyk domowy z Augsburga, z początku XVII wieku, który został wykonany przez G. Zorera. W muzeum brakuje złota z ostatnich insygniów, które nie są tam obecne, można sobie tylko przypomnieć o tym, że uświetniały one kiedyś polski dwór królewski. Nieszczęśliwie, szczególnie dla nas i dla naszej kultury, szukający wydatków na reformy Fryderyk Wilhelm III Pruski rozkazał je przetopić w 1809 roku. Ostatnia sala to dodatkowe elementy, niekoniecznie pasujące do poprzednich eksponatów. Znajdują się tam szachy czy wyroby ceramiczne. Liczba eksponatów prezentowanych w skarbcu to około 800 przedmiotów. Jednak najważniejszy skarb w skarbcu to miecz Chrobrego. Ważący zaledwie 1,26 kilograma, niemający nawet metra eksponat nazywany Szczerbcem jest najcenniejszym elementem całej wystawy. O samej symbolice przepełnionej alfabetami greckim i łacińskim, wizerunkami zwierząt i anioła, a także szlachetną inskrypcją mówiącą o umacnianiu miłości królów i książąt można by napisać osobny artykuł. Miecz ten to znak, dzięki któremu łatwiej sięgać do ponad tysiącletniej historii Polski. Wspaniale, że znów można go zobaczyć dzięki tej wystawie.

Oprócz skarbca w nowym wydaniu prezentowany jest również ogród od strony placu ojca Studzińskiego, może nie jest on ogromny, ale przecież dobrze zadbany kawałek zieleni w centrum miasta niezwykle cieszy. Samo wzgórze wawelskie niestety nie odgrywa już tej roli co kiedyś, dwa kościoły będące w centrum wzgórza zostały wyburzone na początku XIX wieku, niektóre eksponaty złupione przez okupantów, a dziś również ochrona zamku potrafi nie wpuścić wiernego na odbywające się w katedrze nabożeństwo.

Dominik W. Feliks